Zamknij
REKLAMA

Wywiad z Posłem na Sejm RP Tomaszem Jaskółą

17:08, 22.05.2019 | D.D
REKLAMA
Skomentuj
Wywiad z Posłem na Sejm RP Tomaszem Jaskółą

Co skłoniło Pana do podjęcia decyzji o kandydowaniu do europarlamentu?

Pierwotnie nie planowałem startu do PE. Jednak otrzymałem taką propozycję od innych Posłów Ruchu KUKIZ’15 kandydujących do PE. Przekonali mnie również moi wyborcy oraz działacze lokalni KUKIZ’15. Pragnę swoją wiedzą i doświadczeniem wzmocnić dyskusję w kampanii wyborczej oraz listę śląską. Zdecydowałem się przyjąć ofertę, uznając, że będzie to okazja, abym powiedział o ważnych tematach z punktu widzenia Polski, które dzisiaj są naszymi wyzwaniami w Unii Europejskiej. Przekonało mnie także to, że na Śląsku mamy ogromną szansę otrzymać jeden mandat. Liderem naszej listy jest Poseł Grzegorz Długi, który ma duże doświadczenie w dyplomacji. Chciałbym móc współpracować z Posłem Długim już jako europarlamentarzystą, ponieważ to zwiększy możliwości dla naszego regionu.

 

W maju odbędą się wybory. Jak się Pan do nich przygotowuje?

Przede wszystkim spotkaniami z wyborcami. Od początku maja będziemy wspólnie z całą śląską listą KUKIZ’15 odwiedzać miasta i miasteczka naszego województwa. 6 maja będziemy w moim sejmowym okręgu wyborczym czyli w Koziegłowach, Myszkowie, Częstochowie, Kłobucku i Lublińcu. Będziemy informować mieszkańców o naszym programie europejskim. Dla nas przede wszystkim liczy się interes mieszkańców, program i konkretne rozwiązania, a nie wojna polsko-polska.

 

Jak ocenia Pan swoje szanse w wyborach do Europarlamentu?

Obowiązująca ordynacja wyborcza ma to do siebie, że to przede wszystkim lider listy ma największe szanse na otrzymanie mandatu. Startuje z ostatniego miejsca na liście KUKIZ’15 i mam nadzieję, że wyborcy przede wszystkim z mojego subregionu północnego oddadzą głos na moją kandydaturę. Dla mnie ma znaczenie przede wszystkim bardzo dobry wynik całej listy KUKIZ’15 i liczę na to, że dołożę bardzo dużą cegiełkę do naszego wspólnego sukcesu jakim będzie wprowadzenie jednego europarlamentarzysty ze Śląska do PE.

 

 

O co nie tyle powinni, co muszą zawalczyć nasi europosłowie przyszłej kadencji?

Kwestie, które będziemy podnosić to między innymi wzmocnienie instrumentów demokracji bezpośredniej, przeciwstawienie się obecnym biurokratycznym elitom europejskim, ochrona małych i średnich przedsiębiorstw oraz rolników, a także kwestia niezależności państw członkowskich wobec Brukseli. Chcemy zaproponować nową jakość w interesie obywateli. Chodzi nam o upodmiotowienie obywateli. Nadanie im możliwości kontroli nad władzą podczas trwania całej kadencji parlamentu. Jesteśmy zwolennikami Unii Europejskiej, ale chcemy Unii tworzonej przez równouprawnione podmioty, ojczyzny z własną tożsamością i tradycją. Chodzi o nam o zakończenie monopolu na decyzyjność, bez szacunku do praw wszystkich członków. Ogromne „tak” dla UE dla równych sobie ojczyzn, ale wielkie „nie” dla Unii brukselskich arystokratów. Jesteśmy absolutnymi zwolennikami utrzymania Unii Europejskiej. Ale nie można dopuścić do tego, by niektóre państwa realizowały swoje interesy kosztem innych narodów.

Nie ma zgody na to, aby Unia Europejska dawała przyzwolenie na przykład na podwójną jakość produktów sprzedawanych w sklepach. Polacy nie są gorsi od Niemców, Francuzów czy Włochów. Będziemy bronić również naszego węgla, który jest tak ważny dla naszego województwa. Proponujemy w zakresie polityki energetycznej program Polska Wodorowa. Polska jest dużym producentem wodoru, który nie jest właściwie wykorzystywany. Można go wytwarzać z gazu koksowniczego. Pod dostatkiem mamy go w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, która jest właścicielem JSW Koks. Produkować go mogą także spółki paliwowe Lotos, Orlen czy Grupa Azoty. Z kolei PGNiG może wytwarzać wodór z metanu. To trzy kluczowe branże energetyczne, które mogą produkować wodór na potrzeby transportu. Program Polska Wodorowa będzie wsparciem dla Śląska i górnictwa. Przemysł wodorowy może w przyszłości na Śląsku stać się alternatywą dla górnictwa.

 

 

Jakie ma Pan swoje prywatne wyborcze obietnice?

Przede wszystkim będę się skupiał na naszym regonie, na jego rozwoju oraz środkach, które będzie można na niego pozyskać. Mogę obiecać także, iż gdybym został europarlamentarzystą, to pracowałbym dla Państwa tak aktywnie, jak robię to teraz, kiedy zasiadam w Sejmie. Moje biuro poselskie ma ponad półtora tysiąca interwencji poselskich, często rozmawiam z mieszkańcami i aktywnie włączam się w debatę publiczną. Obietnice składane przeze mnie są realne, nie chcę obiecywać Państwu przysłowiowych „gruszek na wierzbie”, ale ciężką pracę i jak zawsze możliwość rozmowy i pomocy.

 

Co jeśli się nie uda?

Mam nadzieję, że uda się nam wprowadzić ze Śląska jednego europarlamentarzystę. Jeśli się nie uda, to się nie poddamy i już na jesień będziemy startować do Sejmu RP. Liczę, że wyborcy, którzy na nas zagłosowali 4 lata temu nie zawiedli się i po raz kolejny oddadzą na nas swoje głosy. Najważniejsze, aby poszli do wyborów. Niestety wybory do PE nie cieszą się taką popularnością jak wybory samorządowe, prezydenckie czy parlamentarne. Czas to zmienić. Idźcie Państwo na wybory i zagłosujcie na mnie i Ruch KUKIZ’15. Nie zawiedziecie się.

 

 

(D.D)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© klobuck365.pl | Prawa zastrzeżone